Sezon warsztatowy 2019 r. w Potoku został otwarty. Wczoraj powstała tam pierwsza praca, obraz
"wełną malowany" malinki w koszu.
Nie obyło się bez problemów, kiedy oprawiałam obrazek w ramkę, za mocno przycisnęłam i szybka pękła.
Jednak nie dałam za wygraną, dziś została przycięta nowa i obraz został oprawiony.
Zrobić zdjęcie też nie było łatwo, bo ciągle światło się odbijało.
A to kilka zdjęć wykonanych przez organizatorkę warsztatów w trakcie ich trwania.
Za tydzień będziemy malować porcelanę, mam nadzieję, że dam radę.







Łał!! Przecudny obraz , aż trudno uwierzyć, że to z włóczki :)
OdpowiedzUsuńTo było spotkanie zdolnych dziewczyn !
OdpowiedzUsuńSuper spotkanie :)
OdpowiedzUsuńPiękny efekt końcowy tych zajęć. :)
To praca nie na moje ręce.
Pozdrawiam ciepło.