Kartka w pudełku z okienkiem wykonana podczas czwartkowego spotkania w ramach Twórczej Akademii Rękodzieła w Sklepiku Kreatywnym pod okiem Gosi.
Blog o moich robótkach. Trochę kuchni, trochę pasji. Blog o tym co sprawia mi przyjemność.
piątek, 31 maja 2019
czwartek, 30 maja 2019
Kopertówki na ślub
Dwie ślubne kopertówki.
Pierwsza w delikatnych kolorach z różowymi różyczkami.
I druga bardziej kolorowa.
Pierwsza w delikatnych kolorach z różowymi różyczkami.
I druga bardziej kolorowa.
środa, 29 maja 2019
Hotelik dla owadów
Hotelik dla owadów.

Do ich produkcji hotelików wykorzystuje się przede wszystkim drewno, a także elementy wykonane z cegły oraz gliny. Mój syn wykonał go samodzielnie, wykorzystując naturalne materiały. Mogą to być m.in. puste w środku pędy bambusa, rurki trzcinowe, słoma, mech, gałęzie krzewów i drzew, cegła dziurawka, wiklina oraz szyszki. Ważne jest, żeby w gotowym domku było dużo dziurek, skrytek i schowków, w których owady będą mogły się schować przed ptakami oraz niesprzyjającymi warunkami pogodowymi.
Hotelik wykonany jest z naturalnego drewna. Jego konstrukcja wspomaga gniazdowanie i umożliwia hibernację pożytecznych owadów. Komora znajdująca się na samej górze jest schronieniem dla motyli, kawałki kory i szyszki przygotowano z myślą o biedronkach, natomiast wydrążone łodygi to doskonałe siedlisko dla pszczół i os samotniczych.
Hotel dla owadów to pożyteczny, a przy tym ciekawy dodatek do ogrodu. Wykonując go, przyczyniamy się do ochrony środowiska i pomagamy naszym skrzydlatym przyjaciołom.
A w ogrodzie jest też większy dom dla owadów, który wykonał mój mąż.

Po co nam dom dla owadów?
Bez pożytecznych insektów, do których zaliczamy m.in. pszczoły, biedronki i trzmiele, nie może istnieć żaden ogród. Zapylają kwiaty na grządkach, wspomagają ich rozwój, a ponadto atakują szkodniki zagrażające naszym plonom.Hotelik czy domek to doskonały sposób na zwabienie i zatrzymanie ich w naszym ogrodzie. W tym przytulnym lokum będą mogły złożyć jaja, schronić się przed deszczem, chłodem oraz zwierzętami żywiącymi się owadami, a także po prostu przenocować. Tak naprawdę domek przyda się przez cały rok! Warto wspomnieć o tym, że hotel dla owadów jest ciekawym, a przy tym naturalnym elementem dekoracyjnym i doskonale prezentuje się pośród kwiatów, krzewów oraz drzew. Nie możemy również zapominać o wartości edukacyjnej domku dla owadów – stawiając go w ogrodzie, propagujemy wiedzę na temat znaczenia owadów w życiu człowieka, przyczyniamy się do ich przetrwania i walczymy z degradacją środowiska.Gdzie ustawić domek dla owadów?
Domek dla owadów powinniśmy ustawić w miejscu osłoniętym od deszczu i wiatru, najlepiej od strony południowej bądź południowo-wschodniej. Wybrane przez nas stanowisko powinno być mocno nasłonecznione. Aby zachęcić owady do „meldowania się” w naszym hotelu, w pobliżu warto zasadzić byliny oraz nektarodajne krzewy, np. wierzby czy macierzanki. Domek możemy także powiesić pod dachem lub na altanie, natomiast większy – między drzewami owocowymi w sadzie.Do ich produkcji hotelików wykorzystuje się przede wszystkim drewno, a także elementy wykonane z cegły oraz gliny. Mój syn wykonał go samodzielnie, wykorzystując naturalne materiały. Mogą to być m.in. puste w środku pędy bambusa, rurki trzcinowe, słoma, mech, gałęzie krzewów i drzew, cegła dziurawka, wiklina oraz szyszki. Ważne jest, żeby w gotowym domku było dużo dziurek, skrytek i schowków, w których owady będą mogły się schować przed ptakami oraz niesprzyjającymi warunkami pogodowymi.
Hotelik wykonany jest z naturalnego drewna. Jego konstrukcja wspomaga gniazdowanie i umożliwia hibernację pożytecznych owadów. Komora znajdująca się na samej górze jest schronieniem dla motyli, kawałki kory i szyszki przygotowano z myślą o biedronkach, natomiast wydrążone łodygi to doskonałe siedlisko dla pszczół i os samotniczych.
Hotel dla owadów to pożyteczny, a przy tym ciekawy dodatek do ogrodu. Wykonując go, przyczyniamy się do ochrony środowiska i pomagamy naszym skrzydlatym przyjaciołom.
A w ogrodzie jest też większy dom dla owadów, który wykonał mój mąż.
wtorek, 28 maja 2019
Nie ma jak u mamy
Nie ma jak u mamy - Magdalena Witkiewicz
Tęskniliście za Milaczkiem? Młodą kobietą, która nieustająco poszukuje
miłości swojego życia? Milenka, którą pokochały polskie czytelniczki
wraca po dziesięciu latach!
Sprawdźcie co wydarzyło się przez ten czas u ekscentrycznej Zofii Kruk,
jak potoczyły się losy Milaczka i na kogo wyrosła rezolutna sąsiadka
zwana Bachorem.
Kiedy tak naprawdę zaczyna się kryzys wieku średniego, czy jedwabna
piżama to odpowiedni strój by wystąpić przed własnym szefem i czy łatwo
jest zwolnić nianię i wdrożyć „Projekt Matka” to tylko niektóre z
wyzwań, przed którymi staną bohaterki bestsellerowej serii o Milence.
Po przeczytaniu tej książki zapragniesz przytulić wszystkich, których kochasz!
Magdalena Witkiewicz jak zwykle uroczo, mądrze i z humorem opowiada o
kobietach i ich życiowych rozstajach. O sile, która w nich tkwi i o
wielkiej potrzebie happy endu. Daje swoim czytelniczkom to, co
najcenniejsze: PRZYJAŹŃ, WSPARCIE I NADZIEJĘ, że warto wierzyć w dobre
zakończenie.
To najlepszy prezent jaki pisarka mogła zrobić swoim czytelniczkom na dziesięciolecie pracy twórczej!
Opis od wydawcy.
33/52/2019
str. 246
niedziela, 26 maja 2019
Subskrybuj:
Posty (Atom)




