Eco torby na zakupy wczoraj sobie zmalowałam.
A wszystko dzięki Ani, która zaprosiła na kawkę, a przy okazji spotkania z miłymi koleżankami pokolorowałyśmy torby.
Fajnie wyszły, można iść na zakupy.
Blog o moich robótkach. Trochę kuchni, trochę pasji. Blog o tym co sprawia mi przyjemność.
Eco torby na zakupy wczoraj sobie zmalowałam.
A wszystko dzięki Ani, która zaprosiła na kawkę, a przy okazji spotkania z miłymi koleżankami pokolorowałyśmy torby.
Fajnie wyszły, można iść na zakupy.
Co może grozić komuś, kto stracił już wszystko?
W śnieżną wigilijną noc na tatrzańskiej przełęczy dochodzi do tragedii.
Sześć lat później w mazurskiej chacie nad jeziorem staje się cud.
Niektórzy ludzie, choćby mieli wszystko, nie będą szczęśliwi. Inni nie
mają nic, a potrafią cieszyć się życiem. Nataniel należał do tych
drugich.
W przeszłości uległ poważnemu wypadkowi,
potem zmarła jego ukochana mama, a teraz stracił jeszcze dach nad głową.
Nie miał nic, ale zyskał wolność i mógł ruszać w nieznane.
55/52/2022
str. 304
Król Jan III Sobieski odwiedził Rozwadów
Po raz pierwszy Muzeum Regionalne w Stalowej Woli
stało się salonem wystawowym dla Króla Jana III Sobieskiego - mówiła
podczas powitania dyrektor muzeum Aneta Garanty. Dzięki inicjatywie
prezydenta miasta Lucjusza Nadbereżnego pomnik trafił do Rozwadowa,
który prawo lokacyjne otrzymał od króla - dodała.
Historię tę
kontynuował Roman Niwierski podkreślając, że - Rozwadów zawdzięcza swoje
istnienie królowi Janowi III Sobieskiemu, gdyż pod koniec XVII wieku to
właśnie ten król wystawił przywilej lokacyjny dla Gabriela
Rozwadowskiego, który założył to miasto, nazwane od swojego nazwiska,
Rozwadowem.
Z kolei Stanisław Dziura z Charzewic, członek
Kawalerii Ochotniczej w barwach 20. Pułku Ułanów im. Króla Jana III
Sobieskiego mówił o tym, że wiele osób chciałoby pomnik mieć
u
siebie, Stalowa Wola również, ale komitet budowy pomnika nie przewiduje
takiej możliwości z uwagi na fakt, że pomnik docelowo ma zostać
postawiony na wzgórzu Kahlenberg w Wiedniu.
Związki Króla Jana
III Sobieskiego z rodem książąt Lubomirskich i Rozwadowem omówił Roman
Niwierski, zajmujący się dziedzictwem kulturowym w Urzędzie Miasta
Stalowej Woli
Uroczystość uświetniła Chorągiew Rycerstwa Ziemi
Sandomierskiej, która zaprezentowała m.in. paradę wojsk, pokazy konne
oraz taniec i muzykę dworską.
Pomnik w Rozwadowie na placu przy Muzeum Regionalnym można oglądać do 16 sierpnia br.
Według pierwotnego zamysłu pomnik przedstawiający wiktorię wiedeńską króla Jana III Sobieskiego miał stanąć 12 września 2018 r., w 335. rocznicę wielkiej bitwy, na wiedeńskim wzgórzu Kahlenberg, skąd polski władca dowodził zwycięskimi wojskami. Po wstępnej akceptacji władz Wiednia ostatecznie projekt został przez nie negatywnie zaopiniowany.
Brak zgody na umiejscowienie pomnika w stolicy Austrii spowodował, że odwiedza on teraz polskie miasta. Organizatorzy przedsięwzięcia – Komitet Budowy Pomnika Jana III Sobieskiego – wciąż jednak mają nadzieję, iż finalnie dzieło artysty rzeźbiarza prof. Czesława Dźwigaja znajdzie swoje miejsce w Wiedniu.
Nieprzypadkowo na trasie pomnika króla znalazł się Rozwadów, niegdyś miasto, a obecnie jedno z osiedli Stalowej Woli. Chociaż sam władca prawdopodobnie nigdy nie zawitał w te okolice, to właśnie jemu Rozwadów zawdzięcza swoje istnienie, gdyż w 1690 r. Gabriel Rozwadowski uzyskał od Jana III Sobieskiego przywilej lokacyjny dla tego miasta.
Założyciel Rozwadowa – Gabriel Rozwadowski (ok. 1625-1693) w młodości poświęcił się karierze wojskowej, zaś w II poł. XVII w. dzięki małżeństwu z Elżbietą Piasecką objął w posiadanie dobra nad Dolnym Sanem i przeniósł swoją rezydencję do Charzewic. Jednocześnie jednak kontynuował on służbę w wojsku aż do początków lat 70. Zbiegła się ona wówczas z działalnością wielkiego wodza i późniejszego króla Jana Sobieskiego, z którym łączyły Rozwadowskich również koligacje rodzinne.
Pod koniec życia, po uporządkowaniu spraw ekonomicznych w swoich dobrach, Gabriel Rozwadowski zdecydował się ubiegać u króla o uzyskanie przywileju lokacyjnego nowego miasta. Po jego otrzymaniu w 1690 r. na miejsce budowy Rozwadowa przeznaczono najmniej przydatne dla rolnictwa tereny Charzewic. Miasto z biegiem lat stało się znaczącym ośrodkiem handlu i rzemiosła.
Niestety nie zachował się do naszych czasów akt lokacyjny Rozwadowa. Nie przetrwał również jego odpis zarejestrowany w sandomierskich księgach grodzkich. Na szczęście informacja o przywileju zachowała się w osiemnastowiecznym spisie dokumentów majątkowych książąt Lubomirskich. Widnieje tam najstarsza potwierdzona data dzienna związana z Rozwadowem: w sobotę 5 sierpnia 1690 r. nastąpiło przepisanie treści przywileju lokacyjnego miasta do akt na zamku sandomierskim.
Pamięć o Janie III Sobieskim w Rozwadowie wciąż jest żywa. Nie tylko Rozwadowscy mieli powiązania z królem, lecz również ich następcy na tym terenie – ród Lubomirskich. Chrześniakiem króla Jana był Jerzy Ignacy Lubomirski, m.in. fundator rozwadowskiego klasztoru. Bracia kapucyni obecni w mieście od połowy XVIII w. wspominają Sobieskiego również jako władcę, który sprowadził ich zakon do Polski. Pomnik upamiętniający jego postać odsłonięto na rozwadowskim rynku w 1990 r. z okazji 300. rocznicy lokacji miasta, jako dowód wdzięczności dla króla, bez którego Rozwadów by nie istniał.
Artykuł pochodzi stąd.
Galeria przez Dotyk
Plenerowa wystawa
rzeźby. Unikatowy w skali kraju, nowatorski projekt edukacyjny dla
niepełnosprawnych. Rzeźby przeznaczone są do poznawania dotykiem.
Podpisy do nich wykonano w czarnodruku i w brajlu.
Kubeczek po jogurcie należy umyć i używać go do odmierzania pozostałych składników.
Ciasta jogurtowego nie należy wyrabiać, miksować ani ubijać. Składniki tylko wymieszać! Do mieszania składników najlepiej używać drewnianej łyżki.
Kruszonka:
Do miski wsypać mąkę, dodać cukier, wiórka, pokrojone masło i rękoma zagnieść kruszonkę. Kruszonkę posypać po owocach.
Dziś upiekłam placek z agrestem, wcześniej piekłam z rabarbarem, a potem z truskawkami i ze śliwkami. Za każdym razem ciasto smakowało wyśmienicie.